Mystery Rooms

[KONKURS] Kilka ciepłych, czerwcowych wieczorów zamiast na romantycznych spacerach, spędziliśmy zamknięci w rozległych piwnicach. I to na własne życzenie! Wszystko przez zaproszenie do testowania Mystery Rooms, nowego miejsca typu escape room w Warszawie.

Było naprawdę fajnie! Mystery Rooms to największa tego typu atrakcja w Stolicy - docelowo będzie dysponować czterema różnymi pokojami. W tej chwili na prawie 200 m2 designerskiej powierzchni zlokalizowanej przy ulicy Smolnej 18 są do dyspozycji 3 pokoje, o różnym poziomie trudności i rysie fabularnym.

Zamknięty w realu

Ogólnie o samej zabawie sporo już napisano, dlatego żeby się nie powtarzać podejdę do sprawy z nieco innej strony. Zadanie polega na wyjściu z zamkniętego pomieszczenia przed upływem określonego czasu. Aby otworzyć drzwi wejściowe trzeba rozwiązać szereg zagadek, posłużyć się odnalezionymi w pokoju przedmiotami, wykazać się zręcznością otwierając wcześniej kolejne szafki, skrzynie i szuflady, aby odnaleźć kolejne potrzebne wskazówki. Grać może (a w zasadzie powinno) kilka osób. Czy pierwsi byli programiści w Silicon Valley, którzy inspirując się powieściami Agathy Christie stworzyli pokój Origin? Czy może japończyk Takao Kato, który organizował swoje Real Escape Game od 2008 roku? Tego nie sposób rozstrzygnąć. Pewne jest to, że sam koncept funkcjonuje w popkulturze od dawna. Istnieje podgatunek powieści kryminalnej "zagadka zamkniętego pokoju", w którym często wykorzystywany jest motyw niewytłumaczalnej zbrodni w zamkniętym pomieszczeniu. Choć autorem najbardziej kojarzonym z gatunkiem jest John Dickson Carr, to za a prekursora gatunku uznaje się nowelę Zabójstwo przy Rue Morgue samego Edgara Allana Poe. Motyw wykorzystywany jest także w komputerowych grach przygodowych typu point-and-click, które polegają na wydostaniu się lub swojej postaci z zamkniętego pomieszczenia. Gracz musi znaleźć ukryte wskazówki, manipulować przedmiotami, łączyć informacje, wykorzystywać dostępne w pokojach obiekty. Popularność darmowych gier opartych na tej mechanice była zapewne bezpośrednim impulsem do przeniesienia ich do świata realnego.

Ręce, nogi, mózg na ścianie

Napisanie recenzji nie jest łatwe, bo siłą tego typu zabawy są oczywiście ciekawe zagadki, zaskakujące rozwiązania, których rzecz jasna nie mogę zdradzić. W Mystery Rooms atutem jest dobra lokalizacja. Leżąca nieco na uboczu ulica Smolna, a w zasadzie jej trochę tajemniczy zaułek od razu wprowadziły nas w odpowiedni nastrój. Sama zabawa jest bardzo zespołowa i wyzwoliła u wszystkich (czasem zaskakujące) pokłady kreatywności. Nie ma w zasadzie możliwości aby ktoś pozostał obojętny na to co się dzieje. Każda osoba z zespołu znajdzie dla siebie rolę, bo zagadki wymagają różnych umiejętności, trzeba dokładnie oglądać i przeszukiwać pomieszczenia, szuflady, skrzynie, a czas płynie nieubłaganie - także potrzebna jest każda para rąk i oczu.

Na pierwszy ogień wzięliśmy pokój Prison Brake, który fabularnie nawiązuje do ucieczki z więzienia. Trafiliśmy to ciemnego i owianego złą sławą więzienia Cook County Jail. Wykorzystując godzinną nieobecność strażników staraliśmy się odnaleźć wskazówki, które zostawili słynni uciekinierzy - Baby Face Nelson, John Dillinger i Pretty Boy Floyd. Cela jest zdecydowanie najtrudniejszym z dostępnych pokoi i ucieczka stamtąd poważnie dała nam w kość. Pewnie nie udałoby się nam wyjść gdyby nie dyskretne podpowiedzi moderatora, ale trzeba też przyznać, że trochę zlekceważyliśmy przeciwnika. Bardzo fajnym doświadczeniem jest bycie zamkniętym w prawdziwej celi. Trochę nerwowości z powodu początkowego braku światła, rozmowy przez ściany, podawanie sobie przedmiotów przez kraty... Atmosfera to duży plus tego pokoju. Pokój wart jest także polecenia ze względu na różnorodność zadań, poza zagadkami logicznymi, wymagającymi zbierania faktów czy spostrzegawczości, są także zadania wymagające zręczności.

Zahartowani ucieczką z więzienia odbyliśmy sentymentalną podróż do szkolnych dni i daliśmy się Za karę zamknąć w kozie. Poszukiwanie wskazówek, które w klasie zostawiły nam całe pokolenia uczniów spędzających tutaj popołudnia wprowadziły nas w klimat "Sposobu na Alcybiadesa" i "Szatana z siódmej klasy". Fabuła to zdecydowany atut tego pokoju - jest bardzo naturalna. Przedmioty wszystkim nam dobrze znane: ekierki, globusy, zeszyty, ciężarki do wag labolatoryjnych czy wreszcie (mój osobisty hit!) drewniane przybory do geometrii zostały wykorzystane w bardzo ciekawy i inspirujący sposób. Każda z tych znanych rzeczy mogła skrywać tajemnicę, być kluczem do rozwiązania kolejnej zagadki. Z czystym sercem możemy polecić ten pokój na rozpoczęcie zabawy w Mystery Rooms.

Bombowa kryjówka zawiera dodatkowy element fabularny, bo pokój okazuje się być kryjówką niezwykle przebiegłego terrorysty, który planuje zniszczyć miasto. Poza wydostaniem się z pokoju musieliśmy także rozbroić bombę. Duże brawa należą się za przygotowanie stylizacji tego pokoju. Wojskowe skrzynie i materace o charakterystycznym zapachu ;) sprawiły, że naprawdę czuliśmy się jak w kryjówce Al Kaidy. No i oczywiście motyw przecinania kabelków przy rozbrajaniu bomby, czyli nieśmiertelny motyw niezliczonej ilości filmów. Kto nie chciałby choć raz spróbować znaleźć się w takiej sytuacji ? (szczególnie jeżeli tak naprawdę jest bezpiecznie). Doprawdy można się rozerwać :)

Escape Room + gra miejska

Miejsce bardzo polecamy, nie mogąc doczekać się już otwarcia czwartego pokoju związanego fabularnie z Alicją w Krainie Czarów. Zabawa spodobała się nam tak bardzo, że postanowiliśmy połączyć nasze siły. Tak powstał SYNDYKAT - specjalny scenariusz gry miejskiej, który (nie tylko fabularnie) nawiązuje do pokoju Prison Brake w Mystery Rooms. Impreza pozwala graczom przenieść się w świat amerykańskich gangów z początku wieku. Próba ucieczki z więzienia jest początkiem kryminalnej przygody, która wymaga lawirowania pomiędzy policją, a chciwymi szefami nowojorskiej mafii.

Konkurs

Dla naszych czytelników, którzy dotarli do końca wpisu ;) Mystery Rooms ufundowało jeden voucher o wartości 150 zł na zabawę w dowolnym z pokojów. Aby zdobyć voucher wystarczy:

  • Polubić nasz fanpage na FB
  • Polubić fanpage Mystery Rooms
  • Udostępnić post o naszym nowym scenariuszu
  • Odpowiedzieć (poprzez wiadomość na FB) na pytanie: Jak miał pierwotnie na nazwisko Meyer Lansky?

Zwycięzcę konkursu ogłosimy w poniedziałek 29.06.2015 na Facebooku.