Praga jest warta gry

W kwietniu wybraliśmy się sporą ekipą do czeskiej Pragi, żeby zorganizować jedną z naszych najpopularniejszych gier - CityZoom dla 120 osób. Czy Praga, która wzbudza powszechny zachwyt nadaje się do gier?

W zasadzie skupię się na dzielnicy Praga 1 obejmującej centralną część miasta po obu stronach Wełtawy. Tutaj znajduje się największe skupisko zabytków. Nasza gra była zorganizowana na tym obszarze ze względu na oczekiwanie klienta, ale trudno byłoby w sumie wybrać lepszy teren dla standardowych uczestników, którzy są w stolicy Czech po raz pierwszy.

Oczywistą i nawiększą zaletą Pragi jest olbrzymi obszar XIX-wiecznej i starszej zabudowy czyli coś co z warszawskiej perspektywy można by nazwać gigantyczną Starówką. Wąskie ulice i uliczki z małym ruchem kołowym, dużą ilością pieszych, zaskakującymi prześwitami i przejściami, równie niespodziewanymi zaułkami czy schodkami dają nieograniczone wręcz możliwości organizowania dynamicznych elemenów gry takich jak pościgi, poszukiwania wskazanej osoby czy odnajdywanie miejsca na podstawie zdjęcia satelitarnego. To ostatnie w takich jak w Pradze warunkach wcale nie musi być proste np. trafienie na dziedziniec Carolinum może kosztować ganianie dookoła dużego kompleksu w poszukiwaniu właściwego wejścia. Ulice w starej zabudowie w realu poważnie rozmijają się z mapą, co daje zaskakujące sytuacje. Szukając knajpy, w której miało być realizowane jedno z zadań sami zgubiliśmy się w okolicach Mostu Karola dosłownie w małym trójkącie uliczek.

Blog Praga 02

Z zabudową wiąże się jedna z dwóch słabych strona tej części miasta: brakuje tu placu lub parku, na którym da się zorganizować wspólne zadanie dla wszystkich uczestników przy tak dużej jak nasza grupie. Testowaliśmy Plac Republiki i Plac Staromiejski, ale są to miejsca zbyt zatłoczone i ruch komunikacji miejskiej jest zbyt intensywny. Tereny zielone przy Synagodze zostały nam natomiast odradzone ze względu na wyjątkowe zainteresowanie straży miejskiej. Ostatecznie zrobiliśmy spęd wszystkich uczestników przed Rudolfinum (Plac Jana Palaha), po "spacyfikowaniu" kręcącego nosem strażnika dobrym słowem naszej koordynatorki.

Jeżeli chodzi o teren to fantastyczne jest także połączenie zakola rzeki i kilku mostów, które da się spokojnie przekroczyć pieszo. Sprawia to, że dzielnica nie jest rozciągnięta wzdłuż rzeki jak np. warszawskie Powiśle i można zorganizować grę po obu stronach Wełtawy. Przechodzenie przez rzekę nie jest uciążliwie długie, choć generalnie zespół nie powinien przechodzić więcej niż dwa razy w ciągu gry.

Na koniec crème de la crème Pragi czyli architektura i sztuka. Bogactwo elementów architektonicznych w zabudowie stwarza olbrzymie możliwości wykorzystania ich do zadań dla uczestników gry. Osobną kategorią ciekawych elementów są liczne rzeźby Davida Černego, które same w sobie mają za cel wzbudzanie kontrowersji jak np. Sikający, a odpowiednio podane uczestnikom pozwalają uruchomić dodatkowe zasoby frajdy.

Blog Praga 03

Jednak z atrakcyjnością miasta łączy się także drugi minus Pragi, czy właściwie dzielnicy Praga 1 jako miejsca do organizacji gry: jest tu bardzo dużo ludzi. W okolicach Małego Rynku, w kwietniu, nawet w dzień powszednitłok był tak duży, że czasem nie dało się przejść wąskimi ulicami - staliśmy w kolejce czekając na przejście wycieczki. Dzień przed grą w czasie ostatnich przygotowań i sprawdzaniu terenu trafiliśmy na taki tłum przy Zegarze Astronomicznym, że dwoje z nas nie mogło się odnaleźć chodząc 50 metrów od siebie i rozmawiając przez telefon.

Generalnie jednak nasza wyprawa zakończyła się dużym sukcesem. Szlaki przetarte, a miasto do organizacji gier nadaje się znakomicie!

Blog Praga 01

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6